FIFA 15

Nowa FIFA na next-geny.

Elektronicy doszli do mistrzostwa we wprowadzaniu drobnych zmian w swoich grach – na tyle dużo, żeby ludzie kupili grę, ale na tyle nieznacznie, żeby było co poprawiać w roku następnym.

Jedyną rewolucją była FIFA12 gdzie wprowadzono „Obronę taktyczną” – zupełną nowość; już nie wystarczało trzymać jednego przycisku aby odebrać piłkę, trzeba było wyczuć moment w którym należy zaatakować w celu odbioru piłki.

W 13 i 14 szlifowano ten system obrony. W 15 totalnie go skopcono.

Najłatwiej strzelić gola zaczynając z połowy boiska sprintem w kierunku pola karnego przeciwnika. Obrońcy są zbyt wolni a „trafienie” w odpowiedni moment w celu odebrania piłki wymaga perfekcjonizmu porównywalnego z operacjami naprawy satelitów w kosmosie. Do tego dochodzi uczucie „ociężałości” obrońców.

Zdecydowanie za łatwo dostać się podaniami / sprintem w pole karne. I tu druga nieprzyjemna niespodzianka.

EA zapowiadało zmiany w działaniu bramkarzy, obiecywali poprawienie skryptów odpowiedzialnych za parady i „wpuszczanie szmat”. Udało im się to częściowo – bramkarze bronią dużo lepiej; powiedziałbym nawet nadludzko strzały mocne ze skraju pola karnego i spoza niego. Za to skrypty mają lukę – w 99% sytuacji sam na sam wystarczy nacisnąć 3 razy strzał aby posłać futbolówkę lekko po ziemi „I mamy bramkę proszę Państwa”. „Jak to mawiają młodzi ludzie masakracja”.

Kolejną zmianą w skryptach bramkarzy jest obrona dobitek – nawet jeśli piłka przelatuje metr od bramkarza to mimo, że już stoi na nogach to nie rzuci się do tej piłki ponownie, tylko ślicznie wzrokiem odprowadzi ją do siatki.

Narzekania ciąg dalszy – gra online (sezony). EA czy tak ciężko jest napisać skrypt odpowiedzialny za dobieranie przeciwników, tak aby nie mieli lagów? Ile meczy wyglądających jak pokaz slajdów można grać pod rząd – i to mając porządne szybkie łącze internetowe.

FUT – Mam wrażenie, że mecze w FUT są ustawione i to przed rozpoczęciem. Były mecze gdzie moi piłkarze stwarzali masę sytuacji i strzelali z 2 metrów od bramki niecelnie „bo taki miał być wynik” mimo, że przeciwnik był teoretycznie dużo słabszy:

  • nie potrafił skonstruować porządnie akcji
  • nie stwarzał sytuacji podbramkowcyh
  • jedną akcją w 90 minucie przypadkiem zdobywał gola (obrońcy się „rozsuwali” sami a bramkarz nawet nie ruszył się do piłki, którą jego bramkarz wybijał x razy z trudniejszych strzałów)

Zdarzały się też sytuacje odwrotne – z przeciwnikiem posiadającym zgranie 90 i 5 gwiazdek, wygrywałem moją początkującą drużyną mecz. Nie konstruując akcji, broniąc się fartem. Przeciwnik potrafił w jednym meczu mieć 8-9 słupków i poprzeczek i 10-12 strzałów niecelnych tuż obok bramki i przegrywał 1:0 golem strzelonym w 45 lub 90 minucie z jednej debilnej kontry.

Oczywiste jest, że nie lubię przegrywać, ale w takim meczu aż czuje się działanie skryptu. Sorry ale taka wygrana nie cieszy.

Teraz odrobina pochwał – grafika na nextgenach jest naprawdę prześliczna. Animacje zawodników, ich twarze, „charakterystyka” ruchów. Można po samym sposobie biegania poznać tych najlepszych – Ronaldo, Messiego czy Robbena.

Bardziej intuicyjnie działa teraz system dryblingu. Triki wreszcie działają tak jak powinny i są równie efektowne jak i efektywne.

In plus za dodatkowe ustawienia ataku/obrony: autobus i atak całą drużyną.

Dużo czytelniej zaprojektowany jest ekran ustawienia zespołu i role zawodników. Bardzo dobrze działa „własna taktyka” od razu czuć zmiany w ustawieniu zespołu.

Kolejnym dużym plusem jest przy wyrzucie z autu/wolnego znana z serii PES możliwość przełączenia na „odbiorcę” podania i wysunięcia się na wolne pole.

Na sam koniec usterka / bug który zauważyliśmy ostatnio – na Xbox One nie ma możliwości sprawdzenia JAKĄ kontuzje ma zawodnik – wyświetla się plaster bądź karetka, ale bez informacji co się stało zawodnikowi.

Całą nowa FIFĘ można podsumować zdaniem „Operacja się udała – pacjent zmarł”. Jest lepiej, szybciej, ładniej i bardziej realistycznie, ale niestety nie ustrzeżono się poważnych i bardzo irytujących błędów – zobaczymy co będzie po kolejnych patchach, ponieważ EA ciągle coś modyfikuje i w momencie kończenia tego wpisu taktyka 3x strzał sprawdza się już odrobinę mniej skutecznie.

Mimo wszystkich niedociągnięć i błędów i tak będę grać w FIFĘ do czasu premiery następnej części. Szkoda ze PES jest tak po „tyłach” i nie potrafi nadgonić dystansu dzielącego go od FIFY.