Kobieta idealna i frajer? WTF?

To chyba nie jest dobry czas na związki. Kolejna z moich znajomych zadzwoniła ostatnio z płaczem, bo rozstała się ze swoim facetem. W trakcie rozmowy zadała dobre pytanie. „Jak to jest, że z reguły te najlepsze laski trafiają na największych frajerów?”

Zauważyliście też taką prawidłowość. Czemu te ładne i inteligentne Kobiety, bardzo często są z facetami, którzy zdecydowanie na Nie nie zasługują? Dlaczego są z facetami, którzy o nie nie dbają? Z wieśniakami, z toną żelu we włosach, których ambicją jest najebać się w piątek i sobotę, pojeździć swoim Golfem na ręcznym. Jakim cudem facet z IQ małża, który potrafi otworzyć i zamknąć usta, ale nic z sensem z tego nie wypływa jest z taką Kobietą?

Odpowiedź na to pytanie jest jednocześnie bardzo prosta i bardzo skomplikowana. Częściowo jesteście sobie same winne, częściowo to wina „porządnych / normalnych” facetów.

Dlaczego tak twierdzę?

Hipotetycznie – przychodzisz, ze swoją koleżanką do Pubu. Wyglądasz jak milion dolarów. Widać styl, klasę – Kobieta na poziomie. Inteligentna, z dobrą pracą, czerpiąca z życia to czego chce.

W kącie siedzi przeciętny facet – inteligentny, poukładany, spokojny. Chciałby do Ciebie podejść – ale ma w głowie tylko jedną myśl. „To nie moja liga – w końcu taka Kobieta może mieć każdego, to jak taki facet jak ja może mieć u Niej szanse?”

Dwa stoliki dalej siedzi banda gości. W tym On. Przystojny, zadufany w sobie (on nazywa to pewnością siebie), egoistyczny samiec „alfa”. Nie mający pojęcia o budowaniu trwałej relacji dzieciak.

Wpadłaś mu w oko, a że w końcu on jest „tak zajebisty, że może mieć każdą” podchodzi i proponuje drinka. Zgadzasz się, bo w końcu poszłaś tam na polowanie – pół biedy jak szukasz tylko faceta do łóżka, bo może okazać się niezły, ale jeśli jesteś tam, bo liczysz, że poznasz kogoś z kim zbudujesz głębszą relację – wtopisz.

Gadka szmatka się toczy, on pociska swoje standartowe kity i bajery. Na wakacjach był w tropikach, jeździ dobrym autem, ma dobrze płatną pracę (nie przyzna oczywiście, że załatwioną po znajomości lub w firmie tatusia), a Ty naiwna łykasz każdą jego bajerę jak młody pelikan świeżą rybkę. Wychodzisz z Nim z baru i wydaje Ci się, że wszystko jest tak jak zaplanowałaś. Psikus! Prawda jest taka, że …

Nieszczęście gotowe. Początek zgodnie z poprzednim wpisem – działają hormony, on robi wszystko żeby Ci zaimponować, Ty starasz się dla Niego (bo przecież Jemu to się należy) i wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku. Nie dostrzegasz tego, że to wydmuszka. Że gość jest zwykłym „bananowym dzieckiem”, które niczego w życiu nie doświadczyło, które myśli tylko o sobie i jest niezdolne do bezinteresownego dbania o kogoś innego. Wykorzystuje każdą okazję, żeby było mu przyjemnie i miło nie zważając na konsekwencje.

A chłopaczek z kąta sali wychodzi z pubu sam, bo mógł do Ciebie podejść, ale się na to nie odważył. Przez x minut układał sobie w głowach przykładową rozmowę, nie nie podszedł. Zjadło go strach przed odrzuceniem i wyśmianiem przez Ciebie i koleżankę.

Podobna sytuacja – znajoma poznaje Faceta. Koleżanki i koledzy ostrzegają Ją przed Nim. Bo źle traktuje Kobiety, bo potrafi na Kobietę podnieść rękę, bo jest niesłowny – krótko mówiąc zwykły dupek. Ale nie – nie słuchasz, bo pierdoli pseudo-inteligentne gadki, jest mega przystojny i ma w sobie coś z „Brudnego Harrego”. Wiadomo, jest dla Was coś pociągającego w tych „złych” Facetach.

W głębi duszy, wiesz, że znajomi mogą mieć rację – ale przecież Ty jesteś inna. Na pewno nie pozwolisz się tak traktować, a poza tym może on dla Ciebie się zmieni i będzie Cie traktować inaczej niż ex. Pytasz go o to co usłyszałaś i on tak ładnie opowiedział, jak to jego byłe okazały się głupie. Jak to on traktował je tylko ze wzajemnością bo tak sobie zasłużyły. Chcesz mu wierzyć, bo w końcu On nie może być tak zły, przecież dał Ci prezent i przyniósł Kwiatki. Dla Twoich Rodziców był uprzejmy i miły Mama go polubiła.

I ignorując wszystko i wszystkich ładujesz się w to gówno. I zostajesz po jakimś czasie sama. Z rozwaloną psychiką, albo co gorsza z śladem jego dłoni na policzku. Wstyd Ci przyznać przed znajomymi i samą sobą, że mieli rację, ale co począć. Trzeba żyć dalej.

Dobrze by było, gdyby ludzie wyciągali z takich sytuacji wnioski. Ale z doświadczenia wiem, że Kobiety lubią w przypadku związków popełniać te same błędy kilka razy i nie uczą się na nich.

Dlatego dobra rada. Ty „normalny” Facecie – Pamiętaj – NIE MA KOBIET „NIE MOJA LIGA” to jest tylko w Twojej głowie! Jak podejdziesz i spróbujesz zagadać to nie spadnie Ci korona z głowy i nie pokażą Cię w wiadomościach jako frajera roku. Jak Kobieta ma na tyle klasy na ile wygląda – to grzecznie Ci odmówi lub porozmawia z Tobą chwilkę.

Kobieto – Cudowna Boska Istoto – nie przekreślaj Faceta tylko dlatego, że nie jest do przesady pewny siebie i nie wydaje się być „samcem alfa”. To, że podchodzi zawstydzony i boi się kontaktu wzrokowego, czerwieni się lub peszy – powinno być dla CIebie komplementem. Znaczy to tylko tyle, że jesteś wg. Niego wartościowa i że zależy mu na poznaniu Cię i rozmowie. Wiem, że pewność siebie, jest czymś co się Wam podoba – tylko niestety łatwo pomylić ją z egocentryzmem i egoizmem drugiej osoby.

Do tego wszystkiego – nie ignorujcie rad swoich bliskich, ani swojego przeczucia czy też intuicji. Pomaga to zaoszczędzić rozczarowań i sytuacji, których potem żałujemy.

„Nie wszystko złoto co się świeci”

Do zobaczenia za tydzień!

Ps. Ktoś wie z jakiego filmu jest zdjęcie? 🙂