Nowy rybnicki rynsztok

Rybnik. Moje miasto … takie piękne, nowe …

betonowe.

Cudowna inwestycja UM i Prezydenta. Rewitalizacja deptaka na ul. Powstańców Śląskich i Sobieskiego…

To ile nerwów kosztowała firmy znajdujące się przy tych ulicach to temat rzeka. Ile osób zbankrutowało i zamknęło działalność możecie zobaczyć sami – sprawdźcie ile mimo „otwarcia” deptaku lokali jest zamkniętych i „do wynajęcia”.

Zanim przejdę do tego co jest najbardziej irytujące wspomnę tylko o „pomocy” Urzędników tylko dla osób, które są bezpośrednimi najemcami od Urzędu Miasta oraz o niewiedzy pana Prezydenta Śmigielskiego jak pracują podlegające mu spółki (o czym możecie zobaczyć na kanale programu „Interwencja”) –> link TUTAJ.

Ale at meritum – zacznijmy od 2 zdjęć pokazujących jak wygląda w/w deptak:

Deptak

Deptak

 

Śliczna inwestycja – szczegół, że wyglądem przypomina średniowieczne rynsztoki, do których mieszkańcy uliczek wylewali szczyny i pomyje a te spływały w dół ulicy.

Dodajmy jeszcze, że mimo długiego czasu realizacji inwestycji jest ona zrobiona niedokładnie i już kostka brukowa wysypują się ze swoich miejsc i toczy po deptaku w dół.

Spójrzmy np. na miejsce działające na korzyść mieszkańców Rybnika – Powiatowy Urząd Pracy. Wybierzmy się tam z wycieczką i wejdźmy do toalety dla petentów:

Urzad Pracy(fot. M.Kopiec)

W takich warunkach myjemy ręce przed spotkaniem z Urzędnikiem, który ma nam pomóc znaleźć pracę. Z czystej przyzwoitości zdjęcia toalety nie zamieszczam.

Dodajmy do tego, że miasto chce przykryć niedociągnięcia dot. deptaka oraz opóźnienie w jego realizacji hucznym otwarciem z pokazami światła i mini imprezami towarzyszącymi. Miasto przeprowadza sobie kampanię wyborczą na koszt podatników chwaląc się inwestycja, która kosztowała więcej niż powinna, nie jest ukończona i w dniu oficjalnego otwarcia deptaku np.  nie będzie wszystkich ławek bo „podwykonawca nie wywiązuje się z terminu”.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jeden absurd prawny – czyli próg zwalniający na środku jednego z głównych skrzyżowań w Rybniku. Zgodnie z kodeksem Ruchu Drogowego, pojazdy komunikacji miejskiej nie mogą przejeżdżać przez progi zwalniające – Urząd Miasta broni się stwierdzeniem, że garb to nie próg zwalniający, tylko jak nazwać to coś co tam powstało?

Oceńcie sami:

5

Mateusz „Corwin” Kaczmarczyk

  • chuj

    yhhh

  • Grzegorz

    Co do zagmatwanych tomów papierów przetargowych, analiz,szacowan,wyliczeń i całej reszty to po to są urzędnicy żeby się z tym meczyli…taka mają robotę i nic mi do tego ale jako normalny obywatel oceniam efekt końcowy, to jest normalnie ze punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Ale po co ten punkt zwalniajacy, nie wiem ale faktem jest ze na rynku w weekend jest masę aut i motorów, nie ma jak spokojnie po tym deptaku pochodzić.

  • Agnieszka

    Drogi Matuszu, to ile powinna kosztować ta inwestycja? W związku z tym, że jesteś ekspertem od sieci cieplnych, drogownictwa, brukarstwa i odwodnienia, chętnie się dowiem ile według Ciebie powinno kosztować to zadanie i co Twoim zdaniem w kosztorysie inwestorskim tej inwestycji ma zdecydowanie zawyżoną cenę? Dla tak wszechwiedzącego znawcy wszystkiego jak TY chyba nie powinien być to problem?

    • Mateusz Kaczmarczyk

      Nie uważam się za eksperta, twierdzę, że te pieniądze można było wydać na coś co jest w mieście bardziej potrzebne, albo przynajmniej wykonać to solidniej, a nie że teraz nagle na szybko podwykonawca zalewa „rynsztok” żywicą bo odkryli, że kostka się wykrusza.

      Uważam, że zamiast przykrywać temat tego, że nie było należytych konsultacji z przedsiębiorcami prowadzącymi działalność na tych ulicach i wydawać teraz kupy dodatkowych pieniędzy na swoją Kampanie w formie „Festiwalu Światła” i imprez towarzyszących można by np. wyremontować toaletę w PUP, albo postawić Szalet w nowym parku tematycznym – gdzie mają czas spędzać rodziny z dziećmi, ale dzieci jak coś nie mają gdzie skorzystać z toalety.

      Za te pieniądze, które będą przeznaczone na imprezkę, można było załatwić monitoring i ochronę w/w parku itp itd. Jest masa ważniejszych problemów i inwestycji do przeprowadzenia w mieście – ale wiadomo, mamy rok wyborczy więc będą igrzyska i opakowywanie wszystkiego w ładny i błyszczący papierek.

      Po raz x Urząd Miasta nie wywiązał się z terminów dot. inwestycji i nie wyciągnięto z tego wniosków, a cierpią na tym przedsiębiorcy i mieszkańcy.

      Jeśli nie zgadza się Pani z tym co piszę – proszę zapoznać się z materiałem filmowym Polsatu a potem napisać do ludzi, którzy prowadzą na Sobieskiego / Powstańców działalność gospodarczą i powiedzieć im, że to była dobrze przeprowadzana i w pełni opłacalna inwestycja.

      Może chce Pani nagrania z tego w jaki sposób były prowadzone tam prace? Gdzie przez 6 godzin 1 człowiek coś porobił łopatą a reszta z 8 godzin pracy robiła może przez 2 godziny a resztę czasu siedziała.

      Ps. Najłatwiej atakować i krytykować będąc anonimowym 🙂

      • Agnieszka Waszyńska

        Wobec tego co napisałeś powyżej coraz bardziej zastanawiam się nad sensem wymieniania swoich opinii z Tobą. Nie rozumiem stwierdzenia „kosztowała więcej niż powinna” skoro chodziło Ci tylko o przeznaczenie środków na inne cele, które według Ciebie są ważniejsze (a każdy ma prawo do swojego zdania ;)). Zawyżanie kosztów i wydawanie więcej niż należy jest naruszeniem dyscypliny finansów publicznych, a z tego co mi wiadomo jest to karane zgodnie z ustawą o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (Dz. U. 2005 r. nr 14 poz. 114). Jeżeli sądzisz, że Urzędnicy dopuścili się powyższego to jak najbardziej możesz złożyć donos w Regionalnej Izbie Obrachunkowej, która systematycznie kontroluje nasz Urząd i skrupulatnie sprawdza każdą wydaną złotówkę.
        Co więcej, nie sądzę żebyś powinien się wypowiadać, co do terminu zakończenia inwestycji, bo budowlańcem nie jesteś i widocznie nie zdajesz sobie sprawy z tego jakie problemy mogą się pojawić w podczas budowy…
        Denerwuję się bardzo czytając tekst, który w moim mniemaniu napisany jest tylko i wyłącznie w celu… hmm no właśnie w jakim celu?
        I wcale nie jestem anonimowa 🙂

        • Mateusz Kaczmarczyk

          Agnieszka – polecam Ci zacząć interesować się tym jak działa nasze miasto. Na przykład dlaczego czerpiąc wodę z tego samego ujęcia co wszystkie miasta w okolicy u nas woda jest dużo droższa?

          Dlaczego spółki, które nie powinny generować zysku go generują (PWiK) itd.

          W sądzie z UM w sprawie niegospodarności nie wygrasz, bo przetarg był rozstrzygnięty legalnie. Co nie znaczy ze pieniądze nie zostały zmarnowane.

          Popatrz np. na wieloletni remont ulicy Wodzisławskiej – który trwał dużo dłużej, niż było to zakładane albo na cudowny nowy park nad Nacyną, który został otwarty w poniedziałek rano, a wieczorem już część atrakcji nie działała.

          To przykłady niegospodarności, ale prowadzonej w taki sposób, że w sądzie nie wygrasz – ale chyba można przyznać, że coś jest w tych inwestycjach odrobinę „nie tak”

      • Leon

        Jak nie wiesz kobieto w jakim celu to jest napisane to idź do garów gdzie Twoje miejsce i siedź tam do emerytury. Już nie mogłem wytrzymać czytając to co piszesz …

  • Michał Kosecki

    jedno z glownych skrzyzowan? nie sadze.pomysl dobry tylko wykonanie typowo polskie.

    • Mateusz Kaczmarczyk

      @micha_kosecki:disqus może i nie jest to jedno z główniejszych skrzyżowań, ponieważ to nie jest skrzyżowanie normalnych dróg, ale są to światła w centrum miasta, w jednej z głównych ulic prowadzących z Gliwic do ścisłego centrum i od strony PKP w stronę Gliwic.

      Za ważniejsze skrzyżowania / światła uznałbym chyba tylko skrzyżowanie Kościuszki z Chrobrego i Wodzisławską z Reymonta.

      Światła w ścisłym centrum połączone z progiem zwalniającym spowodują jeszcze większe zakorkowanie naszego miasta. Kiedyś można było po prostu jechać na zielonym, albo normalnie ruszyć – teraz nie dość ze się zatrzymujemy to jeszcze na progu trzeba zwolnić.

      Pomysł progu na środku drogi jest po prostu głupi.