Referendalno-wyborcza głupota

Referendum

Siema,

Dawno mnie tu nie było przez wiele czynników, które wcześniej czy później na pewno opiszę.

Dziś wziąłem udział w kolejnej demokratycznej szopce – czyli referendum. Szkoda, że rządzący przypominają sobie o referendum przed wyborami co nie?

Ile wniosków o referendum i obywatelskich projektów ustaw z ważnymi podpisami kilkuset tysięcy osób przepadły w ciągu ostatnich kilku lat i wylądowały w niszczarce sejmowej?

Nie zastanawia Was fakt tego referendum tuż przed wyborami?

Nie zastanawia Was dziwny dobór pytań na referendum? Głupota tych ludzi w Sejmie nigdy nie przestanie mnie zadziwiać …

Debilizm? Dlaczego tak sądzę

Nauczno mnie kiedyś, że jeżeli chce coś krytykować lub zmieniać – to mam pokazać w jaki sposób można coś zrobić lepiej. W przypadku tego referendum nikt nie zaproponował realnego pomysłu na to JAK zmienić te ustawy / zagadnienia o które nas pytają. Ale po kolei jak to powiedział Kserkses do 300 Spartan.

Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej? Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu Państwa?

Wszystko fajnie – ale samo wprowadzenie okręgów jednomandatowych i zmiana finansowania nie rozwiązuje problemów, które występują w obecnej ordynacji wyborczej. Nie pokazano żadnego realnego sposobu w który można finansować partie. Osobiście jestem zwolennikiem finansowania partii z podatku dochodowego – czyli odliczamy sobie np 1% na cele charytatywne, 1% na partię i 0,5-1% dla wybranego Kościoła. Ewentualnie można pomyśleć o zniesieniu limitów pieniędzy jakie można wpłacić na konto partii politycznej. Żadnego rozwiązania nam nie przedstawiono.

Co do JOW czyli głównego postulatu i pomysłu Pawła Kukiza – wprowadzono je do Senatu i większość Senatorów która weszła z tych okręgów do Senatu to partyjniacy z PO/PiS + paru ex posłów, którzy polecieli po nazwisku / „sławie”.

Jeśli chcemy coś zmienić realnie – trzeba głębszych zmian – dlaczego miejsca na listach nie są losowane tylko ustalane przez partie? A może by tak zrezygnować całkowicie z miejsc na listach na rzecz okrągłych kart do głosowania, tak aby ludzie głosowali na osobę a nie na numer?

Do tego dochodzi kadencyjność – w pełni popieram aby ludzie mieli możliwość pełnienia danej funkcji maksymalnie przez dwie kadencje. Jeśli ktoś się sprawdzi jako Poseł przez 2 kadencje, to realnie zwiększa swoje szanse na start do Senatu, tym bardziej, że ma zrozumienie i wiedzę na temat inicjatyw ustawodawczych i funkcjonowania obu izb Parlamentu.

Na pewno jest jeszcze masa innych rozwiązań – oddanie większej władzy w ręce ludzi – ale tego nasi parlamentarzyści się za bardzo boją. Na pewno nie jesteśmy też tak dojrzałą demokracją jak Szwajcaria – która dla mnie jest ideałem Demokracji Obywatelskiej. Tam jest kilka referendów w roku poprzedzonych kampaniami informacyjnymi na tematy dotyczące referendum, prowadzone przez zwolenników i przeciwników zmian, które są prowadzone w sposób dorosły i dojrzały, bez personalnych ataków. Niestety nasi politycy nie mają jeszcze takiego poziomu. Często zniżają się do poziomu żuli spod baru, wykłócając się o mało istotne sprawy.

Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika?

To pytanie to dla mnie absurd – tak powinno być od zawsze. Państwo jest dla Obywateli a nie na odwrót. W przypadku prawa karnego mamy domniemanie niewinności dlaczego w przypadku prawa podatkowego miałoby być inaczej? To proste i oczywiste, w szczególności patrząc jak skomplikowana, zagmatwana i niejasna jest Ordynacja Podatkowa. Oczywiście jest to ważne pytanie z punktu widzenia zwykłego Obywatela. Ale dla mnie w odnośnie podatków są dużo większe absurdy – jak na przykład gigantyczne ulgi podatkowe dla koncernów zagranicznych i inwestorów. Dlaczego taki koncern ma nie płacić podatku dochodowego przez ileś lat, ale pracownicy już tak? Równość prawa jest zapisana wobec konstytucji. Ja w mojej firmie nie mogłem się domagać ulgi podatkowej – a duże koncerny mogą? A ponoć mamy Konstytucyjną równość wobec prawa.

 

Ogólnie hipokryzją i obłudą jest dla mnie organizowanie tego referendum tuż przed wyborami do Sejmu – poza tym wyniki referendum nie są wiążące dla ustawodawcy. A powinny być – jeśli jak Państwo ponosimy koszty referendum to powinny być one traktowane wiążąco i powinno być traktowane jako vox populi, obligatoryjny dla ustawodawcy do wprowadzenia zmian za którymi opowiedziało się społeczeństwo (przy założeniu, że np. frekwencja wyniesie 50%). W innym przypadku jest to zwykłe marnowanie naszych pieniędzy i czasu oraz naszego zdania.

Mam nadzieję, że to zmieni się jeszcze za mojego życia i że doczekamy Państwa Obywatelskiego, które nie będzie nas traktować jak wrogów i będzie słyszeć głos Obywateli a nie widzieć tylko koniec własnego nosa i interesy koncernów a nie nasze dobro.

 

Miłej Niedzieli!

 

 

 

  • Obiektywny

    W lokalach wyborczych nie wolno robić zdjęć (w szczególności kart do głosowania!) bez akredytacji. Pozdrawiam.